wtorek, 11 września 2012

Zakup towarów handlowych należy rozliczać w momencie ich sprzedaży

W art. 24 ust.1 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (tekst jedn.: Dz. U. z 2012 r. poz. 361 z późn. zm.) - dalej u.p.d.o.f.- znajduje się regulacja wskazująca, że u podatników, którzy prowadzą księgi rachunkowe, za dochód z działalności gospodarczej uważa się dochód wykazany na podstawie prawidłowo prowadzonych ksiąg, zmniejszony o dochody wolne od podatku i zwiększony o wydatki niestanowiące kosztów uzyskania przychodów, zaliczone uprzednio w ciężar kosztów uzyskania przychodów. O ile podatnik prowadzi księgi rachunkowe prawidłowo, tj. zgodnie z przepisami ustawy o rachunkowości, to księgi te będą stanowiły podstawę dla ustalenia dochodu z prowadzonej działalności.
W przedstawionej sprawie należy mieć na uwadze regulacje art. 22 ust. 5, 5a i 5b u.p.d.o.f., bo to one rozstrzygają, w jaki sposób powinny być ewidencjonowane koszty w księgach rachunkowych dla potrzeb podatku dochodowego od osób fizycznych.
U podatników prowadzących księgi rachunkowe koszty uzyskania przychodów bezpośrednio związane z przychodami, poniesione w latach poprzedzających rok podatkowy oraz w roku podatkowym, są potrącalne w tym roku podatkowym, w którym osiągnięte zostały odpowiadające im przychody. Koszty uzyskania przychodów bezpośrednio związane z przychodami, odnoszące się do przychodów danego roku podatkowego, a poniesione po zakończeniu tego roku podatkowego do dnia:
1) sporządzenia sprawozdania finansowego, zgodnie z odrębnymi przepisami, nie później jednak niż do upływu terminu określonego do złożenia zeznania, jeżeli podatnicy są obowiązani do sporządzania takiego sprawozdania, albo
2) złożenia zeznania, nie później jednak niż do upływu terminu określonego do złożenia tego zeznania, jeżeli podatnicy, zgodnie z odrębnymi przepisami, nie są obowiązani do sporządzania sprawozdania finansowego
- są potrącalne w roku podatkowym, w którym osiągnięte zostały odpowiadające im przychody.
Wydatki poniesione na zakup towarów handlowych są kosztami bezpośrednio związanymi z przychodami z prowadzonej działalności gospodarczej. Wydatki tego rodzaju stają się kosztami uzyskania przychodu dopiero z chwilą sprzedaży towarów; dopiero bowiem z chwilą sprzedaży spełnia się warunek bezpośredniego związku kosztu z osiągnięciem przychodu. Innymi słowy, poniesione przez podatnika wydatki na zakup towarów, np. w trakcie 2011 r., które to towary we wskazanym roku nie zostały sprzedane, nie mogą stanowić kosztów podatkowych roku 2011, ponieważ są niezwiązane z osiągniętym w danym okresie przychodem z działalności gospodarczej. Zakup takich towarów handlowych nie powinien być uwzględniany przy ustalaniu dochodu do opodatkowania w 2011 r.
Wartość tego towaru będzie kosztem uzyskania przychodów okresu, w którym towar ten zostanie sprzedany, czyli zostanie uzyskany przychód.

Umowy dłuższe niż 24 miesiące, rozwiązują się w terminach w nich określonych!

Sąd Najwyższy wypełnił lukę prawną, jaka powstała w wyniku niedookreślenia ustawowego kwestii, jak należy traktować umowę zawartą na czas określony dłuższy niż 24 miesiące. Chodziło o umowy zawarte jeszcze przed wejściem w życie ustawy antykryzysowej, jeśli termin ich rozwiązania przypadał przed końcem 2011 r. czyli jeszcze w trakcie obowiązywania ustawy antykryzysowej. Sąd uznał, że umowy na czas określony rozwiązują się w terminie, na jaki je zawarto, jeżeli trwają dłużej niż 24 miesiące, a termin ich rozwiązania przypadł na okres obowiązywania ustawy antykryzysowej.

wtorek, 14 sierpnia 2012

Co zrobić w przypadku problemów z odzyskaniem należności?

 Co zrobić gdy nie możemy odzyskać polubownie należności od dłużnika ? Mamy kilka możliwości postępowania. W sytuacji gdy egzekucja z nieruchomości lub rachunku bankowego dłużnika okazuje się bezskuteczna, wierzycielowi przysługują poniżej wskazane możliwości.

Możliwość 1

Wierzyciel może skierować do komornika wniosek o rozszerzenie przedmiotu egzekucji do rzeczy ruchomych dłużnika, o istnieniu których wierzyciel posiada wiedzę. Dla skuteczności, we wniosku egzekucyjnym należy dokładnie określić przedmioty ruchome należące do dłużnika.

Możliwość 2

Kolejnym rozwiązaniem będzie złożenie do sądu wniosku o wyjawienie majątku dłużnika. Wyjawienie majątku polega na złożeniu w sądzie przez dłużnika wykazu posiadanego majątku (rzeczy ruchome, wierzytelności i inne prawa majątkowe, nieruchomości) z podaniem miejsca, gdzie te składniki majątku się znajdują. Procedurę wyjawienia majątku kończy złożenie przez dłużnika uroczystego przyrzeczenia, że „wykazany majątek jest prawdziwy i zupełny” (art. 913 k.p.c.).

Możliwość 3

Istnieje również możliwość zlecenia dochodzenia należności firmie windykacyjnej. Trzeba jednak pamiętać, że tego rodzaju usługi nie są tanie. Firmy windykacyjne pobierają prowizje, których wysokości są uzależnione od wartości przeterminowanej należności, długości przeterminowania (czy mamy do czynienia z 30-dniowym czy 180-dniowym przeterminowaniem) oraz stanu prawnego należności przeterminowanej (czy jest ona stwierdzona prawomocnym orzeczeniem sądowym, czy stwierdzono bezskuteczność egzekucji). Im bardziej skomplikowana sytuacja prawna należności i dłuższe przeterminowanie, tym wyższa będzie prowizja firmy windykacyjnej. Wysokość prowizji może sięgać nawet 20% od wartości odzyskanej kwoty. Poza tym oprócz prowizji firmy windykacyjne pobierają opłatę wstępną.

Możliwość 4

Wierzyciel może złożyć wniosek o wpisanie dłużnika do Krajowego Rejestru Długów. Sam wpis nie przyczyni się do odzyskania utraconych pieniędzy, ale może dłużnikowi nieco „skomplikować życie” w sprawie np. zaciągnięcia kredytu, czy zakupu telefonu komórkowego.

Komornik, wobec bezskuteczności czynności egzekucyjnych podejmie decyzję o umorzeniu postępowania (art. 823 - 825 k.p.c.), co wcale nie musi oznaczać pozbawienia wierzyciela szans na odzyskanie własnych pieniędzy.

W każdym czasie, pomimo bezskuteczności wcześniej prowadzonej egzekucji, wierzyciel ma prawo wystąpić z kolejnym wnioskiem o wszczęcie egzekucji. Może się wówczas okazać, że dłużnik podjął zatrudnienie i można prowadzić egzekucję z wynagrodzenia.

wtorek, 7 sierpnia 2012

Przekształcenie działalności gospodarczej w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością

Od roku każda osoba fizyczna własną działalność gospodarczą może przekształcić w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością. Taką zmianą mogą być zainteresowani przedsiębiorcy planujący rozszerzyć swoją działalność na rynki zagraniczne. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością jest międzynarodowo bardziej rozpoznawalna niż firma osoby fizycznej. Zastanawiasz się nad taką zmianą? Przeczytaj o czym musisz pamiętać, przekształcając swoją firmę w spółkę z o.o.
Na początek słów kilka o wadach i zaletach przekształcania działaności gospodarczej w spółkę. Musisz być pewien czy przekształcenie na pewno Ci się opłaci. Oczywiście zalet jest znacznie więcej, ale trzeba brać pod uwagę także wady, aby być wiadomym wszystkich konsekwencji. Zacznijmy więc od zalet.

Przede wszystkim ogromną zaletą jest ograniczona odpowiedzialność wspólników, którzy odpowiadają za zobowiązania spółki tylko do wysokości wniesionych wkładów. Ponadto spółka z o.o. daje możliwość zaangażowania dużej ilości kapitału, a przez co staje się bardziej wiarygodna. Oprócz tego, do kierownictwa spółki możesz powołać osoby nie będące współpracownikami. Kolejną zaletą jest możliwość prowadzenia w tej formie praktycznie wszystkich rodzajów przedsiębiorstw.

Pamiętaj, że spółce przekształconej przysługują wszystkie prawa i obowiązki przedsiębiorcy przekształcanego. Spółka pozostaje podmiotem w szczególności zezwoleń, koncesji i ulg, które zostały przyznane przedsiębiorcy przed jego przekształceniem.

Jeśli już jesteś pewien, że przekształcisz d.g. w spółkę z o.o. przeczytaj teraz o wadach, jakie niesie ze sobą ta zmiana. Główną wadą przekształcenia d.g. w spółkę z o.o. jest wysoki koszt uruchomienia, a także konieczność spełnienia licznych warunków formalnych. Koniecznością jest prowadzenie ksiąg rachunkowych, które niejednemu przedsiębiorcy sprawiły wiele problemów. Poza tym, dochody są podwójnie podatkowane - spółka jako osoba prawna rozlicza się z CITem, wspólnicy otrzymują wypłaty potrącone i obciążone zryczałtowanym podatkiem w wysokości 19%.

Jak już wspomniałam, przekształcenie w spółkę z o.o. to spore koszty. Sporządzenie planu przekształcania w formie aktu notarialnego, opłacenie biegłego rewidenta, sporządzenie umowy spółki, odprowadzenie podatku od czynności cywilnoprawnych - to tylko część kosztów, które będziesz musiał ponieść.

Jeśli jesteś zdecydowany na zmiany, to jesteś na pewno przygotowany na koszty związane z tymi zmianami. Dlatego przedstawiam Ci 5 etapów przekształcania firmy osoby fizycznej w spółkę z o.o.

Etap 1 - sporządzenie planu przekształcenia przedsiębiorcy wraz z załącznikami oraz opinia biegłego rewidenta. Zaczynają się pierwsze schody. Cóż, nikt nie mówił, że zakładanie jakiejkolwiek firmy może obejść się bez nadmiernej papierologii. Plan powinien zawierać ustalenie wartości bilansowej majątku przedsiębiorcy.

Etap 2 - złożenie oświadczenia o przekształceniu przedsiębiorcy. Oświadczenie należy sporządzić w formie aktu notarialnego.

Etap 3 - powołanie członków organów spółki przekształconej. Zarząd jest obligatoryjnym organem spółki z o.o., dlatego należy powołać co najmniej jednego członka. Natomiast nie jest konieczne powoływanie członków rady nadzorczej lub komisji rewizyjnej spółki z o.o. Najprostszym rozwiązaniem (i w dodatku legalnym) jest powołanie członków organów spółki przekształconej w akcie notarialnym zawierającym umowę spółki.

Etap 4 - zawarcie umowy. Umowę należy zawrzeć oczywiście w formie aktu notarialnego. Powinna obejmować: nazwę firmy (nie musi być taka sama jak wcześniej) i siedzibę spółki, przedmiot działalności spółki, wysokość kapitału zakładowego, liczbę i wartość nominałów objętych przez wspólnika, czas trwania spółki (jeśli jest oznaczony).

Etap 5 - wpisy w rejestrach przedsiębiorców. Ostatnim, na szczęście, etapem jest dokonanie w rejestrze przedsiębiorców wpisu spółki przekształconej i wykreślenie przedsiębiorcy przekształcanego z CEIDG. Oczywiście taki rejestr nie może się obyć bez uiszczenia stosownej zapłaty oraz złożenia odpowiednich dokumentów.

wtorek, 24 lipca 2012

Od 2013 r. każdy będzie mógł przystapić do dobrowolnych ubezpieczeń

Już niedługo poszerzy się grono osób, które będą mogły przystąpić do dobrowolnych ubezpieczeń emerytalnego i rentowych. Od 1 stycznia 2013 r. wejdą w życie przepisy ustawy o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw ( Dz. U. z 2012 r., poz.637). Regulacje w niej zawarte odnoszą się min. do przepisów ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Nowe brzmienie art. 7 tej ustawy pozwoli osobom, które nie spełniają warunków do objęcia obowiązkowo ubezpieczeniami emerytalnym i rentowym przystąpić do tych ubezpieczeń na zasadzie dobrowolności. Z możliwości takiej będą mogły skorzystać min. osoby świadczące pracę na podstawie umowy o dzieło, osoby nigdzie niepracujące.
Jeśli zatem osoba, która nie posiada żadnego tytułu do obowiązkowych ubezpieczeń w ZUS, zechce przystąpić do dobrowolnych ubezpieczeń emerytalnrgo i rentowego, to składki na te ubezpieczenia ( w tym zakresie ustawodawca nie przewidział zmian) będzie opłacać od zadeklarowanej podstawy, która nie może być niższa niż kwota minimalnego wynagrodzenia.
Zwracam jednocześnie uwagę, że do tej pory dobrowolne składki na ebezpieczenie emerytalne i rentowe mogą opłacać jedynie osoby enumeratywne wymienione w art.7 pkt 1-7 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.
Prawo to przysługuje przykładowo:
- małżonkom pracowników skierowanych do pracy w przedstawicielstwach dyplomatycznych, urzędach konsularnych, w stałych przedstawicielstwach przy Organizacji Narodów Zjednoczonych i w innym misjach specjalnych za granicą, w instytutach, ośrodkach informacji i kultury za granicą,
- studentom oraz uczestnikom studiów doktoranckich, jeżeli nie podlegają tym ubezpieczeniom z innego tytułu,
- alumnom seminariów duchownych, nowicjuszom, postulantom i juniorystom do ukończenia 25 roku życia,
- posłom do Parlamentu Europejskiego wybranym w Rzeczypospolitej Polskiej.

wtorek, 17 lipca 2012

Kiedy pracodawca wypłaca świadczenie urlopowe

Na gruncie ustawy o zakładowym funduszu świadczeń socjalnych nie obowiązują regulacje, wskazujące na kategorie pracodawców wypłacających świadczenie urlopowe obowiązkowo. Świadczenie urlopowe ma zatem tylko i wyłącznie charakter uznaniowy. Tak więc pracodawcy, którzy według stanu na dzień 1 stycznia danego roku kalendarzowego zatrudniają mniej niż 20 pracowników w przeliczeniu na pełne etaty, nie mają obowiązku tworzenia zakładowego funduszu świadczeń socjalnych ani wypłacania świadczenia urlopowego. Świadczenie urlopowe jest wypłacane raz w roku każdemu pracownikowi korzystającemu z urlopu wypoczynkowego w wymiarze co najmniej 14 kolejnych dni kalendarzowych. Świadczenie należy się z mocy prawa i nie jest uzależnione np. od stażu pracy. Pracodawcy zatrudniający według stanu na dzień 1 stycznia danego roku mniej niż 20 pracowników w przeliczeniu na pełne etaty mogą tworzyć zakładowy fundusz świadczeń socjalnych na zasadach określonych w ustawie o zakładowym funduszu świadczeń socjalnych – zwanej dalej uzfśs lub mogą wypłacać świadczenie urlopowe. Regulacja ta nie dotyczy pracodawców prowadzących działalność w formie jednostek budżetowych i samorządowych zakładów budżetowych, którzy tworzą fundusz, bez względu na liczbę zatrudnianych pracowników. Pracodawcy mogą dobrowolnie utworzyć fundusz lub mogą wypłacać pracownikom świadczenie urlopowe. O nieutworzeniu funduszu i niewypłacaniu świadczenia urlopowego pracodawcy muszą odpowiednio poinformować pracowników. Pracodawcy, zatrudniający co najmniej 20 pracowników, objęci układem zbiorowym pracy lub zobowiązani do wydania regulaminu wynagradzania informację w sprawie nietworzenia funduszu zamieszczają w wymienionych aktach. Pozostali pracodawcy, u których akty te nie obowiązują, przekazują informację pracownikom w pierwszym miesiącu danego roku kalendarzowego (do 31 stycznia danego roku) w sposób przyjęty u danego pracodawcy (np. przez wywieszenie na tablicy ogłoszeń, przez wręczenie pracownikom pism informujących w tej sprawie, przesłanie informacji pocztą elektroniczną). Pracodawca ma obowiązek informowania pracowników w każdym kolejnym roku kalendarzowym, chyba że pracodawca zmienił decyzję i zamierza utworzyć fundusz lub wypłacać świadczenie urlopowe. Wówczas pracodawca nie przekazuje pracownikom informacji o nietworzeniu funduszu i niewypłacaniu świadczenia urlopowego. Pracodawca wydaje wówczas regulamin zakładowego funduszu świadczeń socjalnych lub wypłaca pracownikom świadczenie urlopowe. Zasady wypłaty świadczenia urlopowego Świadczenie urlopowe wypłaca pracodawca raz w roku każdemu pracownikowi korzystającemu w danym roku kalendarzowym z urlopu wypoczynkowego w wymiarze co najmniej 14 kolejnych dni kalendarzowych. Świadczenie należy się z mocy prawa, nie jest uzależnione od stażu pracy, okresu zatrudnienia u danego pracodawcy czy pełnionej funkcji. Wypłata świadczenia nie zależy też od sytuacji życiowej, rodzinnej czy materialnej pracownika. Pracodawca wypłaca świadczenie „z urzędu”, pracownik nie jest zobowiązany do składania jakichkolwiek wniosków w tej sprawie. A zatem, to pracodawca pilnuje terminów wypłaty tego świadczenia dla poszczególnych pracowników. Świadczenie należy wypłacić najpóźniej w przeddzień urlopu wypoczynkowego. W odniesieniu do świadczenia urlopowego nie ma znaczenia, czy urlop wykorzystywany przez pracownika jest urlopem zaległym – z roku poprzedniego, czy też jest to urlop przysługujący za rok bieżący. Warto wskazać, że ustawodawca posługuje się pojęciem „14 kolejnych dni kalendarzowych” co nie jest równoznaczne z 14 dniami urlopu. Chodzi tu o dni kolejne wraz ze świętami i dniami wolnymi od pracy, które do urlopu nie wchodzą. W przypadku nieudzielania pracownikowi urlopu przez pracodawcę lub też przesunięcia go przez pracodawcę pracownik nie nabędzie prawa do świadczenia urlopowego. Wydaje się jednak, że pracownikowi przysługuje w takim przypadku roszczenie o odszkodowanie odpowiadające wysokości utraconego świadczenia urlopowego.

poniedziałek, 16 lipca 2012

Sprzedaż własnej należności - w rozliczeniu podatkowym uwzględnia się jej wartość łącznie z VAT - uchwała NSA

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie siedmiu sędziów podjął następującą uchwałę: "Zaliczenie do kosztów uzyskania przychodów straty z tytułu odpłatnego zbycia wierzytelności na podstawie art. 22 ust. 1 w zw. z art. 23 ust. 1 pkt 34 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz. U. z 2010 r. nr 51, poz. 307 ze zm.) albo na podstawie art. 15 ust. 1 w związku z art. 16 ust. 1 pkt 39 ustawy z dnia 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (Dz. U. z 2011 r. nr 74, poz. 397 ze zm.) następuje przy uwzględnieniu wartości wierzytelności z należnym podatkiem od towarów i usług."

(Uchwała z 11 czerwca 2012 r., sygn. akt I FPS 3/11).

Na podstawie powołanych wyżej przepisów, nie uważa się za koszt uzyskania przychodów strat z odpłatnego zbycia wierzytelności, chyba że wierzytelność ta uprzednio na podstawie art. 14 ustawy o PDOF lub art. 12 ust. 3 ustawy o PDOP, została zarachowana jako przychód należny.

Przepisy te były dotychczas różnie interpretowane. Wprawdzie organy podatkowe jednolicie uważały, że przy obliczaniu tej straty należy uwzględnić tylko tę część należności, która była przychodem należnym, czyli bez VAT, gdyż ten nie jest zaliczany do przychodów należnych. To jednak sądy administracyjne różnie orzekały. Dlatego Prezes NSA zwrócił się do składu poszerzonego o podjęcie uchwały rozstrzygającej te kwestie. Nie będzie już zatem wątpliwości, że przy ustalaniu tej straty należy uwzględnić całą wartość należności, czyli łącznie z VAT.

Przykładowo, jeśli podatnik sprzedał wyroby na kwotę 1.000 zł + VAT 230 zł, do przychodów z działalności gospodarczej zaliczy 1.000 zł.

Jeśli następnie sprzedał tę należność to - uwzględniając powyższą uchwałę NSA - do kosztów zaliczy całą jej wartość, czyli 1.230 zł, a nie - jak by to wynikało z dotychczasowych wyjaśnień organów podatkowych czy niektórych wyroków sądów - kwotę 1.000 zł.

Korzystne dla podatników stanowisko wynikało już z ostatnich wyroków sądów, np. NSA w wyroku z 31 maja 2012 r., sygn. akt II FSK 2273/10 orzekł, iż wykładnia językowa, systemowa wewnętrzna, jak i celowościowa przemawiają za przyjęciem, że w przypadku sprzedaży należności kosztem uzyskania przychodów jest cała wartość należności wraz z należnym podatkiem od towarów i usług (brutto), o tę bowiem kwotę podatnik, zbywając wierzytelność, uszczupli swój majątek. Nie może bowiem ulegać wątpliwości, że takiej kwoty podatnik - wierzyciel mógł żądać od swojego kontrahenta - dłużnika.